fbpx

Pocztówka z edukacyjnej podróży

Czułam obawy. Egzamin jest czymś doniosłym, potrafi przytłaczać swoją wagą i oficjalną formą. A jednak, gdy usłyszałam pytanie od komisji, nagle wstąpiła we mnie wyjątkowa energia. Dlaczego? Tak się czuję, gdy rozmawiam o tym, co jest dla mnie ważne – o edukacji.

fragment prezentacji Weroniki Kandulskiej

Pocztówka z edukacyjnej podróży 

Podróże nie sprowadzają się jedynie do urlopów i wyjazdów. Podróżą może stać się każde doświadczenie czy działanie, któremu nadajesz sens, wyjątkowe znaczenie, z którym wiążesz swoje życie, emocje, przemyślenia. Dla Weroniki Kandulskiej – nauczycielki z niewielkiej wiejskiej szkoły w Zespole Edukacyjnym w Podmoklach Małych oraz trenerki działającej w Stowarzyszeniu Cyfrowy Dialog – podróżą jest droga przez różnorodne przestrzenie edukacji. Oddana tym nauczycielskim wędrówkom z zaangażowaniem opowiada inspirujące historie i przesyła nam wszystkim niezwykłą pocztówkę z wakacji, która dodać może potrzebnej energii na nowy rok szkolny.

Dreszcz oczekiwania 

Termin egzaminu w ramach zakończenia awansu na nauczyciela mianowanego został Weronice wyznaczony na 6 sierpnia. Oznaczało to, że większa część wakacji upłynie jej pod hasłem przygotowań związanych właśnie z tym wydarzeniem. I faktycznie – Weronika wracała myślami do prezentacji, zastanawiała się nad możliwymi pytaniami, rozważała, co jeszcze powinna powtórzyć – nie da się ukryć, czuła ogromne napięcie. Działanie komputera i rzutnika sprawdziła dzień wcześniej, nauczona doświadczeniem, że w najmniej spodziewanych i potrzebnych momentach sprzęt potrafi zrobić przykrą niespodziankę.  

Oczekiwanie było przedłużone, bo wyznaczono jej ostatnią godzinę tego dnia. Gdy dotarła, w sali egzaminacyjnej było pusto, dzięki czemu mogła wejść do niej wcześniej i oswoić się z wciąż obcym miejscem. Wtedy pojawiła się komisja. Wystarczyły pogodne uśmiechy na twarzach egzaminatorów, by Weronika poczuła ulgę – takie pozytywne nastawienie wzmacnia i ośmiela nawet w chwili największego niepokoju.  

Zawsze zgodnie z intuicją 

Można do każdej rzeczy podejść na kilka sposobów, ważne, by wybór był spójny z Twoim charakterem, pomysłami, wizją. Spójrzmy na stałą część egzaminu, jaką jest prezentacja dorobku edukacyjnego z ostatnich trzech lat. Można przygotować tradycyjną prezentację – slajdy, a na nich krótkie opisy. Można również wpleść w nie zdjęcia i grafiki, by urozmaicić pokaz… Weronika stwierdziła jednak, że to nie dla niej. Musi być jakoś inaczej, ciekawiej, niech ta prezentacja pokaże moje nastawienie do szkoły, uczniów, mojej pracy – myślała. Dlatego przygotowała prezentację w formie… reportażu z edukacyjnej podróży. 

Pokaz zaczął się od odtworzenia dźwięku startowania samolotu… 

Oczywiście, że się obawiałam! Może przesadziłam? Może powinnam zrobić to poważniej? Cóż miałam teraz zrobić – zaczęłam po swojemu, powołując się na Szymborską, której słowa zapadły mi w pamięć: „najważniejsze w podniosłej chwili to wypowiedzieć pierwsze zdanie”. Komisja wciąż zdawała się być pozytywnie nastawiona, więc brnęła dalej, każdy filar swojej działalności prezentując graficznie, z odrobiną dystansu i poczucia humoru – w oknie samolotu.  O swojej szkole opowiedziała z kolei, pokazując ją z góry, z lotu ptaka. W końcu podróż samolotem pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy.  

fragment prezentacji Weroniki Kandulskiej

Więcej niż myślimy 

Na przedstawienie dorobku zawodowego przeznaczone jest pół godziny. W połowie tego czasu Weronika zorientowała się, że musi przyspieszyć, bo miała bardzo dużo do powiedzenia. Tak właśnie jest w nauczycielskim życiu – gdy spisujesz wszystkie swoje działania, okazuje się, że było ich niesamowicie dużo, może nawet więcej niż wcześniej się wydawało. W końcu każdy tydzień przynosi coś nowego – nowy projekt, przygotowania do wycieczki, nieoczekiwany pomysł na lekcję. Jak zaczynasz to wszystko zbierać i podsumowywać, widzisz, że za pojedynczymi krokami kryje się niezwykła historia, wartościowa podróż, której dalsze, niezwykłe losy wciąż czekają na odkrycie. 

To jest mój żywioł. To jestem ja.  

Po prezentacji naszedł czas pytań. Weronika świadomie nie rozwinęła wcześniej wątku o metodach aktywizujących, bo chciała zdążyć z całą opowieścią. I właśnie pytanie o te metody otrzymała. To mój żywioł – wspomina – to jestem jaZaczęłam opowiadać o idei Seymoura Paperta, ideach kreatywnego uczenia się 4P Mitchela Resnicka. Niesamowicie się rozgadałam, bo temat jest po prostu ważny w moim życiu zawodowym. Nie traktuję go jako zestawu teoretycznych haseł, lecz jako najbardziej praktyczne i inspirujące wskazówki, które można wykorzystać w codziennej pracy. 

Weronika powołała się na wykorzystywane w pracy technologie, które w ostatnim czasie okazały się niezastąpionym medium, dzięki któremu nawet w czasie zamkniętych szkół była w kontakcie z uczniami, rodzicami, gronem pedagogicznym. A ona korzystała z nich na długo przedtem, dlatego mogła udzielić sprawnej pomocy kolegom oraz koleżankom i prowadzić ciekawe lekcje. Później opowiadała o sile współpracy – w każdej grupie wiekowej, niezależnie od wykonywanego projektu – przecież właśnie dzięki wspólnym działaniom możliwe było chociażby przeniesienie lekcji do internetu! Wspomniała o znaczeniu zaangażowania w podejmowane działania oraz o mocy płynącej z dzielenia się wiedzą, doświadczeniem, zasobami. To wszystko stanowi podstawę inspirujących i budujących przedsięwzięć na każdą skalę – od grupy dzieci w klasie po całą szkołę lub ich sieć. Weronika przywołała też Stowarzyszenie Cyfrowy Dialog, w którym jest trenerką od samego początku, a którego wartości są spójne z jej podejściem do edukacji.  

Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania poproszono mnie o opuszczenie sali egzaminacyjnej. Nie zamknęłam jeszcze dobrze drzwi za sobą, gdy już byłam zawołana z powrotem. Otrzymała najwyższe oceny od każdego członka komisji. I wtedy zdarzyło się coś niezwykłego. Egzaminatorzy wstali i zaczęli być brawo. Podziękowali za energię i pasję, jaką wkłada w swoją pracę. Tę energię po prostu czuć.  

fragment prezentacji Weroniki Kandulskiej

Wpis do naszej kroniki 

Bohaterka tej opowieści zgodziła się przybliżyć nam małą część swojej edukacyjnej podróży. A my dzielimy się nią dalej, wierząc, że stanie się cennym zapisem w naszej wspólnej edukacyjnej kronice wypraw, odkryć i eksperymentów. Nauczycielki i nauczyciele oraz wszystkie osoby związane z edukacją tworzą sieć inspiracji i wsparcia, dzięki której znajdujemy siłę i przekazujemy ją dalej. A jej podstawą jest dzielenie się i opowiadanie swoich historii – małych i dużych. Bezcennych.  

Autorka tekstu: Joanna Kluz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *