fbpx

Kodowanie na SPEcjalne zamówienie

Rozmowa z Zytą Czechowską – Nauczycielką Roku 2019, wykładowczynią, edukatorką, trenerką Cyfrowego Dialogu. Specjalizuje się w pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jest autorką licznych publikacji, w tym poradników i scenariuszy. Razem z Jolantą Majkowską tworzą bloga specjalni.pl .

Nauka programowania znalazła się już kilka lat temu w podstawie programowej, jednak programowanie wciąż potocznie kojarzone jest ze specjalistyczną wiedzą informatyczną. Może zatem zaskakiwać, że kodujesz z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Dlaczego kodowanie jest dla każdego?

Właśnie tak jest! Ludzie dziwią się i pytają: jak to kodujecie z uczniami w szkole specjalnej? Przecież to wymaga dużych umiejętności i wiedzy. Odpowiadam wtedy, że kluczem w takich aktywnościach jest dostosowanie materiału i stopnia trudności wykonywanych zadań. Kodowanie to projektowanie kroków postępowania, układanie planów, rozwijanie logicznego myślenia, orientacji przestrzennej, rozwiązywanie problemów. Ja tak to postrzegam. Nauka i rozwijanie takich kluczowych umiejętności znacząco wpływa na wspieranie i rozwijanie potencjału każdego ucznia.

Pamiętajmy też, że kodowanie to nie tylko aplikacje i programy komputerowe, ale także niezwykle angażujące dzieci offlinowe aktywności (na przykład na macie edukacyjnej), to gry zespołowe, gry planszowe, ćwiczenia z kolorowymi kubeczkami, klockami lego i innymi gadżetami. To także niesamowicie rozwijające zadania z robotami, które są dla uczniów motywatorem do ćwiczeń i uczenia się. Tablet i komputer jest dopiero kolejnym etapem tych działań.

Dla wielu z nas praca z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi owiana jest niewiedzą. Dlatego trzeba przyznać – kodowanie w Scratchu i zabawa szyframi w wykonaniu Twoich podopiecznych może być emocjonującym zaskoczeniem. Co Ciebie najbardziej zaskakuje w codziennej pracy z uczennicami i uczniami?

Ja postrzegam pracę z uczniami ze SPE jako coś zupełnie naturalnego i oczywistego. Pracuję w szkole specjalnej już 25. rok. Bardzo rzadko zdarza się, bym uznała, że jakieś zadania nie są dla moich uczniów, częściej zaś zastanawiam się, jak przełożyć je na warunki mojej szkoły i możliwości dzieci. Pamiętajmy, że to jak wykorzystamy dany sprzęt multimedialny, program, aplikację czy pomoce dydaktyczne zależy od dostosowania zadania i skorelowania z tematem. Nie ma zbyt wielu dedykowanych, typowych pomocy dydaktycznych, programów, czy sprzętu dla uczniów niepełnosprawnych intelektualnie. Korzystamy z tych ogólnie dostępnych, ale ich wykorzystanie jest dostosowane do możliwości dzieci. Większość ćwiczeń opieramy na zabawie, często z elementami muzyki, w ruchu. Ponadto działania uczniów poprzedzone są przygotowanymi przez nas instrukcjami obrazkowymi, słownymi, planami aktywności, etykietami, ilustracjami, które wizualizują proces. Zaczynamy naukę i większość aktywności od demonstracji ćwiczenia na dużych płaszczyznach, a stopniowo przechodzimy do mniejszych przestrzeni. Zadania zawsze bazują na konkretach, a tematyka spójna jest z wiedzą i aktualnymi wydarzeniami w życiu dzieci, w powiązaniu z praktycznym działaniem. Wprowadzając kody czy szyfry zawsze początkowo opieram je na symbolach, grafice, stopniowo przechodząc do kształtów, liczb i liter. Takie stopniowanie trudności i różnicowanie materiału powoduje sukcesywny przyrost kompetencji.

Natomiast kolorowe i estetyczne pomoce zachęcają do działania. Moi uczniowie zaskakują mnie każdego dnia. Mają niespożyte siły i wbrew pozorom duże możliwości. Takie niekonwencjonalne aktywności motywują do rozwijania ich kompetencji, do rozwoju. Chętnie uczestniczą w zabawach, współpracują w grupie, rozwiązują zadania i oczekują pochwał, które są dla nich ogromną motywacją. Dostrzegam ich każdy postęp, przyrost umiejętności i buduję poczucie własnej wartości, doceniając ich sprawstwo. Zawsze wprowadzam elementy zabawy, współzawodnictwa i pozytywny klimat na lekcji. Dzięki temu kodowanie na macie, układanie wież z kubków na podstawie kodów, czy odkodowywanie szyfrów nie jest problemem. Nagrodą za te działania, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto iść tą drogą, są sytuacje, w których uczniowie przynoszą do szkoły swoje roboty, klocki lego, kostki do gry, czy inne gadżety, pytając, czy możemy kodować na ich sprzęcie.

Jakie ćwiczenia i zabawy związane z kodowaniem najczęściej wykorzystujesz? Na czym polega ich uniwersalność?

Najczęściej bazuję na konkretach – gadżetach, zabawkach, klockach, kubeczkach czy macie edukacyjnej. To są aktywności offline, bez zastosowania komputera czy urządzeń mobilnych, na nie jest czas właśnie dopiero po tych wprowadzających zadaniach. Ostatnio nawet kupiłam dzwonki chromatyczne, które pozwalają nam na kodowanie muzyki i dostarczają ogromnej radości. Ucząc matematyki ćwiczę tabliczkę mnożenia na macie, układamy razem tangramy, figury geometryczne, wskazując ich współrzędne, obliczamy pola powierzchni, ale także ćwiczymy symetrię. Układamy skrypty do rozwiązywania zadań, przygotowujemy szyfry i kodujemy informacje – a to uczniowie uwielbiają. W określaniu stosunków przestrzennych i rozwijaniu logicznego myślenia pomagają nam także roboty. Zawsze staram się, by kodowanie nie było celem samym w sobie, a raczej elementem lekcji, które ją scala, podsumowuje zdobytą wiedzę, czy wprowadza do tematu.

W scenariuszach Twojego autorstwa często łączysz kodowanie z innymi przedmiotami. Chociażby kodujesz, a przy tym ćwiczysz z dziećmi wymowę. Na czym polega fenomen kodowania, że tak często staje się środkiem do realizacji innych treści przedmiotowych?

Kodowanie traktuję jako angażujący uczniów element lekcji lub zajęć terapeutycznych. Terapia logopedyczna nie zawsze daje uczniom satysfakcję. Systematyczne, długotrwałe i żmudne ćwiczenia powodują szybkie zmęczenie i zniechęcenie. Dlatego poszukuję różnych aktywności, by dzieci chciały wykonywać ćwiczenia, a przy okazji miały przy tym frajdę. Staram się dostarczać dzieciom jak najwięcej wrażeń, maksymalnie wykorzystując ich naturalną ciekawość i aktywność.
Dostosowuję zatem formy pracy i proponuję takie aktywności, które są zgodne z zainteresowaniami dzieci i duchem czasów. Stąd właśnie pomysł na kodowanie podczas zajęć logopedii. Czy jest to w ogóle możliwe? Moim zdaniem tak. Wystarczy kilka kolorowych gadżetów, klocków, kółek i ilustracji, by zaangażować i zaciekawić dziecko zadaniem. Mówiący robot może być inspiracją, ale też formą nagrody za wykonane ćwiczenie.

W kodowanie zwykle wpisane jest wspólne realizowanie projektów, wymiana pomysłów, wrażeń, uwag. Jak często organizujesz dzieciom z dysfunkcjami pracę w grupach? O czym należy pamiętać, jeśli wprowadzamy tę formę pracy?

Liczebność klas w szkole specjalnej jest znacząco niższa niż w szkole ogólnodostępnej. To daje dużą przestrzeń do integrowania dzieci i wdrażania do współpracy w parach, ale także w grupie. Taka forma pracy jest nie tylko efektywna, atrakcyjna, ale przede wszystkim kształcąca. Kompetencje, które nabywają w takiej formie uczenia się, będą procentowały w ich dorosłym życiu. Pozwalają też na bieżące niwelowanie błędów, wdrażają do umiejętności wykrywania i redukowania niepotrzebnych elementów zadania, mają też walor terapeutyczny oraz integrujący. Dzieci uczą się od siebie, wzmacniają własne poczucie wartości, pomagają sobie wzajemnie, stają się za siebie odpowiedzialne. Mają też przestrzeń do promowania własnego potencjału i eksponowania swoich umiejętności na forum klasy. Przykładem takich wspólnych, fantastycznych działań mogą być zajęcia szkolne, ale także ogólnopolskie projekty i oczywiście “Europejski Tydzień kodowania”.

Warto odwiedzić chociażby bloga projektu “ Na logikę”

Chyba każdy kodujący nauczyciel ma jakieś szczególne wspomnienie z pierwszych zakodowanych doświadczeń, które stały się zaczątkiem szkolnej programistycznej przygody. Co Tobie najbardziej utkwiło w pamięci?

Oczywiście, mam takie wspomnienia. To jeszcze z czasów, kiedy podglądałam Mistrzów Kodowania i ich poczynania na macie edukacyjnej. Marzyłam o takiej pomocy dydaktycznej dla moich uczniów, ale mając świadomość ograniczeń finansowych szkoły, nie śmiałam nawet o nią prosić. Pierwsze offlinowe aktywności przeprowadzałam na wyklejonej taśmami kratownicy na podłodze w klasie, ustawiałam kolorowe klocki, kasztany, jabłka i sezonowe produkty. Do tych ćwiczeń konstruowałam gry planszowe, karty pracy, pojawiły się też spinnery, które od razu wykorzystałam do wymyślania zadań i to sprawiało mi ogromną radość. Miałam szczęście, bo po niedługim czasie udało mi się tę matę otrzymać na potrzeby mojej szkoły. Od tego czasu zajęcia rewalidacyjne i nasze lekcje były niesamowitą przygodą. Realizowałam różne zewnętrzne projekty i programy grantowe, stopniowo pojawiały się roboty oraz inne ciekawe gadżety. Dziś kodowanie jest wpisane w funkcjonowanie naszej szkoły. Realizujemy programy oparte na kodowaniu takie jak np. #SuperKoderzy, jestem nawet współautorką scenariuszy do tego programu- ścieżki dla uczniów ze SPE. Kolejnym krokiem było opracowanie scenariuszy w ramach programu “Zaprogramuj Przyszłość” dla uczniów z niepełnosprawnością umiarkowaną i znaczną, które moim zdaniem mogą pomóc początkującym nauczycielom rozpocząć przygodę z kodowaniem (scenariusze pt. Kodowanie na SPEcjalne zamówienie przeczytasz TUTAJ).

Trwa CodeWeek. Co poradziłabyś tym nauczycielkom i nauczycielom, którzy nie zorganizowali jeszcze żadnej akcji, a chcieliby się zaangażować ze swoimi uczniami w zakodowaną inicjatywę?

Zachęcam do rozpoczęcia aktywności z kodowaniem właśnie w czasie CodeWeek2020. To dobry moment na uczenie się i inspirowanie się od innych, ale także do zaprezentowania działań własnej szkoły – nawet jeśli nasze działania są początkowo symboliczne. Każdy pomysł ma znaczenie. To ogromna szansa na podzielenie się swoimi praktykami i włączenie się do kodującej rodziny z całego świata!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *